Graj fair, a reszta sama się ułoży
Nasze zasady mieszczą się na jednej tablicy. Dotyczą stołu, klubowni i czatu, a ich sens jest prosty: każdy ma wyjść z wieczoru z ochotą na kolejny.
Trzymaj się sześciu zasad stołu
- Pytaj o zasady, ilekroć masz wątpliwość; nikt nie powinien udawać, że wie, skoro jeszcze nie wie.
- Nie komentuj cudzych ruchów, dopóki ktoś o to nie poprosi, a podpowiedzi zamieniaj na pytania.
- Wynik zostaje przy stole: porażkę przyjmujemy z uśmiechem, zwycięstwo bez wyższości.
- Daj nowym osobom pierwszeństwo przy wyborze gry na pierwszy wieczór i nie przerywaj im tłumaczenia.
- Odłóż telefon, gdy ktoś obok gra, a rozmowy poza stołem prowadź ściszonym głosem.
- Jeśli coś ci przeszkadza, powiedz to opiekunowi stołu zamiast rozstrzygać spór samemu.
Pamiętaj o ludziach po drugiej stronie ekranu
Zasady stołu wymyślili ludzie, którym kiedyś ktoś zepsuł wieczór. Dlatego nie ma w nich zakazów dla samych zakazów: każdy punkt ma za sobą historię, a część spisała Maria z czatu po tym, jak jedna uwaga rzucona z irytacją zniechęciła nowego uczestnika na dwa miesiące.
Moderacja działa w trzech krokach. Pierwsze ostrzeżenie dostaje się w cztery oczy, z propozycją rozmowy. Drugie wpada do zeszytu opiekunów, a po trzecim ekipa decyduje, czy dana osoba wraca do stołu, czy robi przerwę. Odwołać się można zawsze, najlepiej osobiście, przy herbacie.
Te same reguły obowiązują wolontariuszy, opiekunów i sędziego. Jeśli ktoś z nas je łamie, odpowiada tak samo jak każdy inny uczestnik. Dzięki temu nikt nie wchodzi do klubowni z poczuciem, że ma mniej praw niż osoba rozstawiająca stoły.

Dbaj o miejsce i o rozmowę
- Po grze policz elementy, schowaj je do pudełka i odłóż na to samo miejsce na półce.
- Przy sprzęcie nie jemy, a kubki stawiamy z dala od kontrolerów i klawiatur, bo kawa jest wrogiem elektroniki.
- Na czacie piszemy tak, jak mówilibyśmy przy stole: bez wyzwisk, bez drwin i bez nagabywania innych.
- Zdjęcia robimy tylko za zgodą osób na kadrze, a w galerii pokazujemy wyłącznie to, co zaakceptowali.
- Wychodząc jako ostatni, zgaś światło, uchyl okno i zostaw stoły równo ustawione.
Zapytaj o granice i konsekwencje
Co się dzieje, gdy ktoś łamie zasady?
Najpierw dostaje spokojną rozmowę w cztery oczy, bo większość przewinień wynika z nieuwagi. Drugi raz kończy się wpisem do zeszytu opiekunów. Dopiero trzeci oznacza przerwę w spotkaniach, której długość ustala ekipa razem z poszkodowanymi.
Czy mogę zgłosić problem bez podawania nazwiska?
Tak. Napisz do Marii na czacie albo podaj kartkę opiekunowi wieczoru. Zgłoszenie trafi tylko do moderatorów, a osoba, której dotyczy, nie dowie się, kto je wysłał. Reagujemy w ciągu doby, a w poważnych sprawach od razu.
Czy wolno przynieść własną grę?
Wolno, a nawet prosimy o to, jeśli masz ulubioną pozycję. Opiekun pomoże ją wytłumaczyć przy stole. Pudełko dostaje kartkę z twoim imieniem, a po wieczorze możesz je zabrać do domu albo zostawić w katalogu.
Dlaczego nie wolno komentować cudzych ruchów?
Bo nic tak nie odbiera radości z partii jak ktoś, kto zza ramienia wie lepiej. Podpowiedzi zamieniamy na pytania w rodzaju „a co by się stało, gdybyś zagrał inaczej?”. Osoba sama dojdzie do wniosku i zapamięta go na dłużej.